ZMIANY WOKÓŁ MEDIÓW PUBLICZNYCH W POLSCE
ZMIANY WOKÓŁ MEDIÓW PUBLICZNYCH W POLSCE
Uchwała Sejmu, weto prezydenta, postawienie w stan likwidacji, wniosek o wotum nieufności
Dnia 19 grudnia 2023 roku Sejm RP poparł uchwałę w sprawie przywrócenia ładu prawnego oraz bezstronności i rzetelności mediów publicznych oraz Polskiej Agencji Prasowej. Uchwałę poparło 244 posłów koalicji rządzącej (KO-TD-NL), przeciwko było 82 posłów Prawa i Sprawiedliwości oraz 2 posłów Kukiz15. Od głosu wstrzymało się 16 posłów Konfederacji. W głosowaniu udziału nie wzięło 116 posłów, w zdecydowanej większości wywodzących się z PiS.
Uchwała była początkiem serii zdarzeń wokół mediów publicznych. Już 20 grudnia 2023 roku minister kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomiej Sienkiewicz podjął decyzję o odwołaniu prezesów Zarządu TVP, PR oraz PAP oraz ich Rady Nadzorcze, powołując się na przepisy Kodeksu Spółek Handlowych oraz uchwały sejmowej z dnia 19 grudnia. Tego samego dnia został wyłączony sygnał kanału informacyjnego TVP INFO i zaprzestano nadawanie programów informacyjnych na kanale TVP1 i TVP2. Na placu Powstańców Warszawy oraz przed siedzibami oddziałów TVP w kilku miastach gromadziła się demonstracja w obronie mediów publicznych. Politycy Prawa i Sprawiedliwości podjęli decyzję o wprowadzeniu dyżurów, w ramach interwencji poselskiej, w siedzibach Telewizji Polskiej, Polskiego Radia i Polskiej Agencji Prasowej. Okupacja budynku Telewizyjnej Agencji Informacyjnej przy Placu Powstańców Warszawy przez dotychczasowych dziennikarzy TVP trwała do 13 stycznia 2024 roku. Rada Mediów Narodowych nie uznała decyzji ministra kultury, gdyż jak sama twierdziła, że „przysługują jej kompetencje do powołania i odwoływania składów osobowych organów jednostek publicznych radiofonii i telewizji oraz PAP”. Z kolei politycy koalicji rządzącej powoływali się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 13 grudnia 2016 roku, który uznał „za niekonstytucyjne powierzenie Radzie Mediów Narodowych powoływania i odwoływania władz mediów publicznych, przy jednoczesnym pozbawieniu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji udziału w tych procesach”. Jednocześnie zapowiedzieli, że wkrótce rozpoczną się prace nad nowym ładem w mediach publicznych.
Prezydent RP Andrzej Duda uznał działania ministra Sienkiewicza za „rażące naruszenie Konstytucji” i wskazał, że zmiany w mediach publicznych można dokonywać drogą ustawy, a nie uchwały. 23 grudnia pojawił się kolejny wątek sporu wokół mediów publicznych. Prezydent Andrzej Duda zawetował ustawę okołobudżetową na 2024 rok, w której uwzględniano finansowanie mediów publicznych ok. 3 mld złotych. Swoją decyzję uzasadnił brakiem zgody na sposób przeprowadzenia zmian w mediach publicznych przez obecny rząd i jednocześnie zapowiedział, że po świętach złoży własny projekt ustawy okołobudżetowej, bez uwzględnienia wydatków na media publiczne. 27 grudnia szef resortu kultury Bartłomiej Sienkiewicz ogłosił decyzję o postawieniu w stan likwidacji spółek Telewizja Polska, Polskie Radio i Polskiej Agencji Prasowej. Jak wynika z jego oświadczenia, decyzja została podjęta w związku z niedawnym wetem prezydenta, który nie wyrażał zgody na finansowanie mediów publicznych. Wkrótce powołano nowych likwidatorów TVP, PR i PAP.
17 stycznia 2024 roku w Sejmie odbyła się debata nad wotum nieufności dla ministra Sienkiewicza na wniosek posłów Prawa i Sprawiedliwości, którzy zarzucili ministrowi odpowiedzialność za bezprecedensowy atak na media publiczne – na Telewizję Polską, Polskie Radio i Polską Agencję Prasową. Podczas debaty minister Sienkiewicz zwrócił uwagę na to, że miał przed sobą wybór: „wejść na ścieżkę ustawodawczą trwającą lata i tym samym pozwalać rozlewać się tej nienawiści, albo położyć temu kres”. Wotum nieufności został odrzucony przez sejmową większość, a minister Sienkiewicz obronił swoje stanowisko. Za wnioskiem głosowało 177 posłów PiS, 14 posłów Konfederacji i 3 posłów Kukiz15. Przeciw było 152 posłów KO, 32 posłów Polski 2050 – TD, 31 posłów PSL-TD oraz 26 posłów Lewicy. Wstrzymało się dwóch posłów Konfederacji.
Osiem lat mediów publicznych pod rządami Prawa i Sprawiedliwości
W dużym skrócie przedstawię, jak dokonano zmiany w Telewizji Polskiej w 2016 roku: 30 grudnia 2015 roku Sejm uchwalił nowelizację Ustawy o radiofonii i telewizji, w wyniku której KRRiT utraciła kompetencję powoływania i odwoływania zarządów i rad nadzorczych TVP oraz Polskiego Radia na rzecz Ministerstwa Skarbu Państwa. 7 stycznia 2016 roku na skutek nowelizacji ustawy Janusz Daszczyński przestał pełnić funkcję prezesa TVP, a jego stanowisko objął Jacek Kurski. W Telewizji Polskiej doszło do dużych zmian kadrowych, a do niej dołączali dziennikarze związani z konserwatywnymi i prawicowymi mediami. W czerwcu 2016 roku Sejm przyjął ustawę medialną, która powołała do życia Radę Mediów Narodowych. Organ przejął kompetencję od Ministerstwa Skarbu Państwa do powoływania zarządów i rad nadzorczych TVP oraz Polskiego Radia. W skład nowo utworzonej RMN wchodziło pięć osób: trzy osoby wybierane przez Sejm i dwie wskazane przez opozycję, powoływane przez prezydenta.
Już samo utworzenie Rady Mediów Narodowych budziło duże kontrowersje, ponieważ organ odbierał kompetencje KRRiT do powoływania i odwoływania władz TVP i PR. Możemy się powoływać na wyrok Trybunału Konstytucyjnego w grudniu 2016 roku, który uznał pozbawienie KRRiT tej kompetencji za niekonstytucyjne. Skład RMN budzi także spore zastrzeżenia, ponieważ został tak skonstruowany, że większość organu stanowią członkowie wybrani bezpośrednio przez większość sejmową. W momencie powołania w 2016 roku przez Sejm członkowie RMN: Krzysztof Czabański, Elżbieta Kruk i Joanna Lichocka byli posłami Prawa i Sprawiedliwości. To oni stanowili większość, która była zdolna do powoływania i odwoływania władz TVP i PR. Powołanie członków RMN przez prezydenta miało charakter symboliczny, ponieważ ich głosy w radzie nie były decydujące. Organ w takim składzie był uzależniony od woli politycznej, co przykładem może być pamiętne odwołanie Jacka Kurskiego w 2020 roku po tym, jak prezydent Duda zapowiedział weto wobec finansowania 2 mld złotych rekompensaty dla Telewizji Polskiej, jeśli prezes TVP nie zostanie odwołany. Po kilku miesiącach RMN ponownie powołała Jacka Kurskiego na prezesa Telewizji Polskiej, gdy ucichł spór o 2 miliardy dla TVP.
W ostatnich ośmiu latach byliśmy świadkami negatywnie postępujących zmian w mediach publicznych, które zaczęły coraz mocniej sprzyjać ówczesnej partii rządzącej i coraz ostrzej atakować ugrupowania opozycyjne. Niewątpliwym symbolem Telewizji Polskiej stały się „Wiadomości”, które stosowały niemal jednostronny przekaz, zgodnie z linią partyjną Prawa i Sprawiedliwości. W materiałach informacyjnych występowali w dużej mierze komentatorzy nieukrywający swojej sympatii do rządu Prawa i Sprawiedliwości. „Opozycja chce żeby Polacy jedli robaki”, „Lewacki faszyzm niszczy Polskę”, „Niemcy zachwyceni powrotem Tuska” – to są przykładowe „paski grozy”, które były wyświetlane podczas „Wiadomości”, choć na pierwszy rzut oka można było odnieść wrażenie, że są nieprawdziwe. Kolejnym przejawem braku pluralizmu w mediach publicznych był nieproporcjonalna liczba wystąpień w telewizji dla poszczególnych ugrupowań politycznych. Przykładem tego negatywnego zjawiska jest program „Gość Wiadomości”, w którym zdecydowaną większość gości stanowili politycy Prawa i Sprawiedliwości. Jeśli przedstawiciele ugrupowań opozycyjnych występowali w programie, to najczęściej z przedstawicielem rządzącego wówczas Prawa i Sprawiedliwości. Kontrowersje budzi także sposób relacjonowania kampanii wyborczych, między innymi, przed wyborami prezydenckimi w 2020 roku i wyborami parlamentarnymi w 2023 roku. W trakcie prezydenckiej kampanii wyborczej Andrzej Duda był przedstawiany w znacznie korzystniejszym świetle a symbolem stało się bardzo sugestywne pytanie dziennikarki TVP do prezydenta: „Co zrobić, aby to Pan wygrał wybory?”. Przed wyborami parlamentarnymi był widoczny brak obiektywizmu w relacjonowaniu kampanii wyborczej. Na kanale informacyjnym dominowały wystąpienia polityków Prawa i Sprawiedliwości oraz tematy, które wpisywały się w narrację rządzących, np. straszenie nielegalnymi migrantami, powrotem Tuska do władzy, itd. Do historii przeszedł także sposób prowadzenia debaty wyborczej przed wyborami do Sejmu i Senatu. Nie tylko uczestnicy debaty mieli raptem minutę na udzielenie odpowiedzi na pytania, ale także pytania zadane przez prowadzących były często dłuższe niż czas udzielenia odpowiedzi. Treść pytań zawierały tezy i były kojarzone z narracją rządzących.
Należy także zwrócić uwagę na dużą zmianę pozycji Polski w rankingu wolności prasy w ostatnich ośmiu latach. Była to negatywna tendencja, ponieważ Polska spadła z 18. miejsca w 2015 roku na 57. miejsce w 2023 roku. Największy spadek odnotowano w 2016 roku – wówczas Polska spadła aż o 29 miejsc – i jak wynika z „Reporters without borders” - miał związek z przejęciem kontroli nad mediami publicznymi przez rząd. Ciekawych danych dostarcza także badanie dotyczące postrzegania mediów przygotowane przez Centrum Badania Opinii Społecznej (CBOS) w 2023 roku. Jednym z nich jest ocena wiarygodności programów informacyjnych i publicystycznych nadawanych w telewizji publicznej (TVP1, TVP2, TVP Info) mierzona na skali 1-5 („1” – oznacza, że są niewiarygodne, nie zasługują na zaufanie, a „5” – że są wiarygodne, zasługują na zaufanie). Odnotowywany jest trend spadkowy średniej oceny wiarygodności dla telewizji publicznej: 3,61 (X 2012), 2,99 (IV 2017), 2,80 (IV 2019), 2,47 (VIII 2021), 2,50 (VIII 2023). Ocena jest zróżnicowana w zależności od elektoratu – średnia oceny wiarygodności telewizji publicznej wynosi 3,98 w potencjalnym elektoracie Prawa i Sprawiedliwości oraz 1,11 w potencjalnym elektoracie Koalicji Obywatelskiej. W ostatnich latach zwiększyła się także grupa badanych uważająca, że programy informacyjne i publicystyczne telewizji publicznej sprzyjają rządowi i partii rządzącej: z 27% w 2006 roku do 79% w 2023 roku. Co ciekawe, 59% potencjalnych wyborców Prawa i Sprawiedliwości miało świadomość, że telewizja publiczna faworyzuje rząd i partię rządową.
Co dalej z mediami publicznymi?
21 grudnia 2023 roku po raz pierwszy wyemitowany został program informacyjny „19:30” (oryginalna nazwa „i9:30”), który zastąpił wcześniejsze „Wiadomości”. Przed rozpoczęciem pierwszego wydania ukazała się plansza z definicją programu informacyjnego, a pierwszy materiał dotyczył uzasadnienia zmian w mediach publicznych. Kilka dni później do nadawania wróciło TVP Info w odmienionej formie i z nowymi prowadzącymi. Programy informacyjne nadal były nadawane z siedziby na Woronicza ze względu na blokadę budynku na Placu Powstańców przez byłych pracowników TVP, która trwała do 13 stycznia 2024 roku.
Pojawiły się także pierwsze trudności w dokonywaniu zmian w mediach publicznych ze względu na oddalenie wniosków o wpisy likwidacji Polskiego Radia i Telewizji Polskiej do Krajowego Rejestru Sądowego. Jak wynika z uzasadnienia, odmowa otwarcia likwidacji TVP ma związek z tym, że „skoro przepis wyłączający udział KRRiTV w procedurze powoływania rady nadzorczej i zarządu TVP jest niezgodny z Konstytucją RP, to brak udziału KRRiTV w procedurze powołania likwidatora też stanowiłby naruszenie jej przepisów”. Minister kultury oświadczył, że „wpisy referendarzy nie wywołują skutków prawnych powodujących zmianę statusu spółek i ich władz”. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że rozstrzygnięcie wokół zmiany władzy i statusu spółek nastąpi dopiero po kilku- lub kilkunastu miesiącach.
Nie ulega wątpliwości, że w najbliższym czasie sytuacja finansowa mediów publicznych będzie dużo trudniejsza niż w poprzednich latach ze względu na brak finansowania z budżetu państwa. Z największą pewnością będzie to wiązało się z ograniczeniem wydatków, które negatywnie wpłynie na atrakcyjność ofert mediów publicznych dla widzów i słuchaczy. Przed mediami publicznymi stoi jeszcze ważniejsze zadanie, jakim jest odbudowa swojej reputacji i odzyskanie zaufania wśród społeczeństwa. Proces będzie długotrwały, a osiągnięcie statusu bezstronności na oczach widzów i słuchaczy zajmie wiele czasu. Ostatnie wydarzenia to także szansa na wprowadzenie nowych standardów w mediach publicznych, z korzyścią dla wszystkich stron. Najwyższy czas, aby media publiczne reprezentowały całe społeczeństwa, a do głosu dopuszczeni byli ludzie o różnych poglądach politycznych, gospodarczych i społecznych. Ludzie muszą mieć także możliwość wsłuchania się w różne punkty widzenia i samodzielnej oceny przedstawionych racji i argumentów. Zadanie nie jest łatwe, ale jest możliwe do zrobienia.
Artykuł napisał:
Jakub Pogorzelski
Źródła informacji:
1) Portale informacyjne
2) https://pl.wikipedia.org/wiki/Telewizja_Polska
3) Reporters Without Borders
4) CBOS „Postrzeganie mediów”, Październik 2023
Komentarze
Prześlij komentarz